|
Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 553 zobacz poprzednie<< >>zobacz następneWczesnym rankiem przychodzi do obory rolnik, mocno zmęczony po całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta: - Co piło się wczoraj? - Troszkę się wypiło. - Boli główka dzisiaj, nieprawdaż? - Oj, jak boli - mówi rolnik. - No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.
Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe. - Wody! - odkrzykują słuchacze. - Tak! A dlaczego?! - Bo baran!
Czym się różni wibrator od szefa? - Szef to prawdziwy ch..!
Sędzia pyta świadka, który był obecny podczas małżeńskiej kłótni: - No i kto według pana miał właściwie rację? - Ja, Wysoki Sądzie, bo pozostałem kawalerem!
Tata pyta Jasia: - Widziałeś gdzieś kanarka? - Nie, ale słyszałem jak nasz kotek śpiewał...
Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie: - Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym mial kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę rownież dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego sie w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie móglł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej. - To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę Pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... - odpowiada kelner. - Wczoraj do jasnej cholery potrafili!!!
W ciemnym przedziale kolejowym: - Co za bezczelność! Czyja to ręka?! - Psssst... Niechże pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrać rękę? - Co się pan tak zaraz obraża? Nie wolno zapytać?
Pani na lekcji biologii pyta dzieci: - Jakie widzieliście jajka? Na to pytanie dzieci odpowiadają różnie: białe, szare, w ciapki, itd. Jasiu podnosi rękę i mówi: - Ja proszę pani widziałem czarne. - Ty Jasiu widziałeś czarne jajka? - Na plaży u murzyna. - Siadaj dwa. - Tak proszę pani były dwa. - Siadaj pała. - Pała też wisiała. - Przyjdziesz jutro z ojcem, on Ci pokarze! - E, tam, ojciec nie ma co pokazywać, ojciec ma białe. Elzunia');
Nauczycielskie teksty: - Każdy ma łeb na głowie.
Zenon Sienkiewicz skrzywdził Justynę z dwóch stron.
Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach diadek z babcią. Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek wyczołgując się pyta ze zdumieniem: - A za co to było? - A za to, że masz małego ptaszka! Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł... myśli... i po chwili nagle ..łup! babcię w głowę, i tym razem ona ląduje w krzakach! - Hej!!! A za co to? - pyta zaskoczona babcia - A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach!!! monika');
Jasiu na lekcji biologii w ogóle nie uwazał,więc pan zaczął na niego krzyczeć: - Jasiu! Jeśli się będziesz ciągle patrzeć przez okno, a nie na mnie, to nigdy sie nie dowiesz jak wygląda dzika świnia! patka');
Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia: - Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!! Na to Kaziu: - A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!! Na to wyrwał się Jasiu: - Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem! koralik');
Ksiądz spowiada w konfesjonale i nagle zachciało mu się srać. Woła więc kościelnego i mówi mu : - Słuchaj usiądź na chwilę za mnie i wszystkim po kolei jako pokutę dawaj zdrowaśki, ja wróce za kilka minut. A gdyby to był jakiś cięższy grzech to spytaj się albo organisty albo ministrantów. Kościelny wyspowiadał osoby i wchodzi młoda panienka, która wyznaje, że zrobiła laskę swojemu chłopakowi. Kościelny nie wiedział co zrobić więc biegnie szybko do organisty : - Jaką mam dać pokutę za zrobienie laski ?? Organista nie wie, ale powiedział, żeby spytać się ministarntów. Kościelny szybko poleciał i zdyszany pyta sią ich: - Słuchajcie co ksiądz daje za laskę ?? - No ... nam to po Snickersie dwapak');
Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki: - Poproszę episkopat. - Chyba epidiaskop? - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje! - Chyba decyzje? - Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
aga');
Czym się różni węgiel kamienny od kamienia węgielnego..? - Tym samym co picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy
Dlaczego blondynka stoi pod drzewem? ODP. Bo czeka na aurograf od Kory. malutka');
cmok cmok cmok cmok dupa dominika');
|